depresant

Zawieszam funkcjonowanie

Oficjalnie, ale nie wiem na jak długo, zawieszam funkcjonowanie. Chodzi mi o nadaktywność. Nie ruchową, bo na to nie cierpię. Słowotoku tez raczej nie mam. Chodzi raczej o wymyślanie nikomu niepotrzebnych rzeczy. Średnio 5 razy w miesiącu rozpoczynam nowy biznes, który oczywiście biznesem nie jest, ale daje mi niesamowicie dużo możliwości na zmarnowanie czasu. Powoli dochodzę do wniosku, że to jest moje główne zainteresowanie. Marnowanie czasu. Robienie rzeczy niepotrzebnych, lub jak to się mówi nierentownych. Można to nazwać też hobby, ale hobby nie powinno wprowadzać w depresję. Chociaż nie, książki i muzyka są moim hobby, a w depresję mnie wprowadzają, więc wychodzi, że to też moje hobby. Zatem zawieszam działalność hobbystyczną. Od dzisiaj, do nie wiem kiedy, nie robię nic poza marnowaniem czasu na niehobby. Będę siedział i patrzył w sufit. Mam tam okno, więc będę sobie na niebo patrzył. Zobaczę może gwiazdy jakieś, czy samoloty, albo ptaki. A jak znam życie to się kurwa astrologią zainteresuję, albo ornitologiem zostanę, więc będę miał kolejną rzecz, która wpędzi mnie w depresję. Nie taką depresję co to się tabletki bierze, chociaż nie wiem, może taką, nie znam się. Gdyby przyszło mi do głowy, zrobić coś nowego, to proszę mi nie mówić, że zajebiście, że jak ja na to wpadłem. Nie ważne, i tak ten pomysł pójdzie do piachu! Tak zalecił lekarz, więc proszę się nie sprzeciwiać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close