depresant

wolfgang bauer – przez morze. z syryjczykami do europy (czarne, 2016)

Kolejna po „Wielkim przypływie” Jarosława Mikołajewskiego, rzecz o syryjskich emigrantach. Tym razem proces ucieczki pokazany jest od środka. Czeski fotograf Stanislav Krupař i niemiecki reporter Wolfgang Bauer, podejmują się rzeczy dość karkołomnej. Postanawiają wyruszyć wraz z grupą Syryjczyków w uchodźczą wyprawę. Mimo sporego zaangażowania, pomysł lega w gruzach. Fotograf i dziennikarz kończą wyprawę dość szybko, deportowani do swoich ojczyzn. Jednak zaprzyjaźnieni Syryjczycy kontynuują wyprawę dalej. Kolejne próby dostania się do „raju” relacjonują autorowi, dzień po dniu.

Znowu niewielka książka, o ogromnym ładunku. To co widzimy, wymyka się obrazowi jaki jest nam prezentowany przez media. Uchodźcy to nie ludzie z marginesu, zmierzający do Europy żeby wszystko wysadzić w powietrze. To ludzie dobrze sytuowani, posiadający rodziny, majątki, biznesy, kariery. Tacy my ale wiele kilometrów dalej. I bez problemów jakie mamy my. No bo problemy nasze są nasze i najważniejsze, a inni? No cóż, zasadniczo niewiele nas to obchodzi. Nie obchodzi nas to, że ktoś kto teoretycznie osiagnął wszystko decyduje się to zostawić, a co ważniejsze opuścić rodzinę. Dla nas nadal będzie to terrorysta/zamachowiec/gwałciciel. Nie popatrzymy na niego jak na kogoś, kto ucieka przed wojną, prześladowaniami. A może jednak spojrzymy? Po tej książce wydaje się to być możliwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close