depresant

wąsy są niespoko nawet jak są na niby

Wąsy można mieć sumiaste, na Janusza. Można też zrobić pod nosem Salvadora, choć to przejaw ekstrawagancji. Można też na Małysza, ale to raczej nigdy nie jest celowe. Można wyhodować sobie Andrzeja, czyli wąs napuchnięty. Można mieć Hiszpana, czyli czarny cienki, do zrobienia markerem, jeśli naturalnie nie wychodzi. Można Sverga, czyli takiego przerzedzonego blondyna.

A jakie funkcje ów wąs spełnia? Ano przeróżne. Czasami estetyczne, wspominając choćby hiszpana. Wiadomo, że Panie lubią hiszpana, sam niejednokrotnie widziałem umizgi do Hiszpana. Nigdy nie widziałem za to umizgów do pozostałych typów. Bo np. u Janusza czy Andrzeja wąs często pełni rolę spiżarni lub archiwum posiłków, swoistego magazynu. Małyszowy wąs to jednak gimnazjum i nie śmieszył tylko u Małysza… żartowałem, u Małysza śmieszy najbardziej, bo dorosły chłop, a mech pielęgnuje. Sverg, to inny typ wąsa gimnazjalnego, taki zapuszczany od pierwszego dziewiczego kiełka na gębie. Pielęgnowany jakby w obawie, że jak niedajboże zostanie zgolony, już nigdy nie odrośnie.

No i wszystko fajnie, ale wąs jest śmieszny w chuj i nawet jak ktoś powie, że zapuszcza dla żartu, że to na niby, to nie uwierzę. Można pójść krok dalej i stwierdzić, że wąs jest bez sensu tak samo jak broda + wąs. Może i tak, ale człowiek z brodą i wąsem wygląda jak człowiek, a człowiek z wąsem wygląda jak chujek z gimnazjum. No chyba że to Andrzej albo Janusz. Wtedy wiadomo.

Sponsorem tego głupiego wynaturzenia jest Dawid Podsiadło.

play_tidal_podsiadlo_20160208m

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close