depresant

Tomek Woroniak – Eden (Timof Comics, 2018)

A co by było, gdyby 24 grudnia wszystkie zwierzęta zaczęły mówić? Co by było, gdyby postanowiły osądzić nas za lata prześladowań, morderstwa, obozy zagłady? Co by było, gdyby przejęły nad nami kontrolę i zaczęły dyktować warunki życia, gdyby zaczęły tworzyć nowy porządek świata? Jeśli Was to interesuje, to jeden z możliwych scenariuszy znajduje się w „Edenie”. Historia pozornie prosta, ale jednak nie można jej nazwać banalną. Jeśli pamiętacie „Folwark zwierzęcy” to wiecie jak tam to wyglądało. Tutaj dostajemy coś na wzór dzisiejszego rozliczania z komuną. Jak udowodnisz, że nie jadłeś zwierzątek możesz żyć jak lord, jeśli jest inaczej… Sam komiks niemal w całości trzyma równe tempo, poza jednym nieszczęsnym jak dla mnie ukazaniem wizji narkotycznych. Nie jest to scena bez sensu, ale jednak mocno przerośnięta, wytracająca tempo komiksu. Poza tym bardzo polecam, zabawa z odrobiną refleksji. Po przeczytaniu znowu miałem ochotę przejść na wege.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close