depresant

szczenię przyczynkiem do narzekania

Pan Król, Błażej Król, lub jak kto woli Błażej ULKR, co znaczy prawie to samo, niedawno ogłosił, że pisanysylabamiwspak nie będzie już istniał. Ale chwilę później okazało się, że będzie istniał dalej, ale pisany poprawnie i drukowanymi. Co to oznacza? Absolutnie nic. Nadal będzie spore grono piewców twórczości autora, bezkrytycznie podchodzący do każdego dźwięku i słowa, które ten z siebie lub instrumentu, lub czegoś tam wydobędzie. Nadal obóz silnie alternatywnych istot będzie snuł coraz wymyślniejsze porównania do Roguckiego i podobnie jak w przypadku Pana z Comy, przeprowadzi bogatą analizę tekstów, dowodząc ich bezsens. Gdyby iść tropem tych drugich, to pozostaje nam słuchanie muzyki bez słów, lub też masowe stracenie wszystkich wokalistów, co w efekcie doprowadzi do słuchania muzyki bez słów. Można też słuchać niepopolskuśpiewania, bo mimo iż naród językowo wykształcony, to jakoś grafomaństwo w języku nienaszymojczystym nie powoduje takiego dyskomfortu wśród wyczulonych na wysublimowane treści alternatywnej braci. A co, jeśli pójdziemy tropem ślepych wyznawców? Będzie idylla, nikt od nikogo nie będzie niczego oczekiwał a wszystko, co powstanie będzie wspaniałe, będziemy pląsać po kwiecistych łąkach a zus i urząd skarbowy okażą się jedynie sennymi koszmarami po ciężkostrawnej kolacji.

A co z Królem? Nadal robi to co robił, może bardziej zahacza to pop, ale taki fajny, taki, do którego słuchania można się przyznać. Można nienawidzić, można ubóstwiać. Jeśli o mnie chodzi, to czekam do marca, a potem albo pląsał będę, albo zasiądę w kółku dyskusyjnym, gdzie tematem spotkania będzie grafomaństwo w Króla muzyce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close