depresant

Śledzę statystyki

Zainstalowałem sobie licznik odwiedzin, przekierowań i w ogóle wszelkie analizy typu, czy ktoś czytał bloga na kiblu, czy w wannie. Bardzo fajne narzędzie. Pozwala zmarnować czas podobnie jak facebook. Siedzisz i klikasz odśwież, odśwież, odśwież, o jest! ktoś wlazł. W sumie mógłbym poprosić te pięć osób, które to czytają, żeby mi napisały, jak już wejdą na stronę, ale nie, analitycs jest ciekawszy. I tak zamiast robić coś kreatywnego, np jakieś wykreślanki, czy sudoku rozwiązać (nie rozwiązałem żadnego, nudzi mnie po wpisaniu pierwszej cyfry), to siedzi człowiek i klika. Polecam wszystkim, a najbardziej blogerom, których czyta mama, tata i z litości trzech znajomych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close