depresant

marcin wójcik – w rodzinie ojca mego (czarne, 2015)

Ostatnio przy okazji nowych faktów, na temat „katastrofy smoleńskiej”/”zamachu smoleńskiego” (niewłaściwe skreślić) usłyszałem od znajomego, że teraz się zacznie. Kilka dni później nie działo się nic. Doszliśmy do jednego wniosku. Osoby przekonane o tym, że był to wypadek, nadal będą traktowały to jako nieszczęśliwe zdarzenie. Osoby, które uważają że był to zamach, bez względu na nowe okoliczności, nie zmienią na ten temat zdania. O tym właśnie jest ta książka. O osobach, które nie zmienią zdania. Nie podejmą nawet próby podjęcia dyskusji. Z góry narzucone poglądy, nawet jeśli będzie się to wiązało z posunięciem się do najgorszych moralnie występków, nie zostaną zweryfikowane.

Marcin Wójcik wykonał kawał dobrej roboty. Ukazanie schematów działania Rydzyka i jego wyznawców – stwierdzenie to nie jest nadużyciem – nie jest pewnie odkrywcze, ale co jakiś czas łapałem się na tym, że podczas czytania przeklinam pod nosem z niedowierzaniem. Reportaż nie opowiada o imperium ojca dyrektora, opowiada o ludziach, którzy to imperium budują. Każda kolejna strona dostarcza nowych dowodów na to, że wyznawcy ojca, to już nie tylko starsze panie z orężem w postaci moherowego nakrycia głowy. Co raz więcej tam ludzi młodych, znudzonych być może tym co dzieje się wkoło, lub też poszukujących wyrazistych kierunków ideologicznych. A ostatnio jest to modny kierunek, radykalizujące się społeczeństwo nagle znajduje sprzymierzeńca w wyśmiewanej do tej pory instytucji. Wyśmiewana instytucja też chętnie przygarnie nowych sprzymierzeńców, mimo iż na sumieniu mają niejeden występek. Wszystko zaczyna się rozmywać i z podziału dobrzy źli powstaje nowy podział my oni. Nagle zło zostaje usprawiedliwiane (patrz ostatni zlot kiboli na jasnej górze), na rzecz budowania siły walczącej o Polskę, o Kościół. Bo okazuje się że to ta sama siła, tylko do tej pory nie było im po drodze. Korzystają wszyscy, a ta książka udowadnia, że drążona od lat rzeka rydzyka, zaczyna wylewać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close