depresant

komiksy są dla dzieci

– Lubisz komiksy?

– No pewnie, mam na strychu Kajko i Kokosza, oo Tytusa mam i tego, jak mu jest, Torgala.

– Świetnie! Czytałeś Blankets? Albo Black Hole?

– Co?

– No takie komiksy, czekaj pokażę Ci.

– Jezu ale to grube, co to jest?

– No komiksy, zajebiste, polecam!

– Nie, w sumie to mnie to nie interesuje.

– No ale mówiłeś, że lubisz.

– No lubię, ale tego kajko i torgala

– No dobra, ale to tez komiks, tylko mądrzejszy.

– Eee tam, jak byłem dzieciak to czytałem, teraz szkoda czasu na pierdoły

– Ale skąd wiesz, że pierdoły? Oglądasz tony głupich komedii, czy realitów, a tego nie przeczytasz?

– No jak, komiks to komiks, dziecinada i już.

– Aha

Myślałem czy nie napisać kilku słów na temat sytuacji komiksu w naszym cudnym kraju, ale chyba nie ma to większego sensu. Pewnie masz takie samo podejście do tematu komiksu jak mój rozmówca, więc srać na to. A jeśli masz moje podejście to nie muszę Cię przekonywać do niczego. Aha, jeśli należysz do pierwszej grupy, to mam cichą nadzieję że jednak zajrzysz do czegoś komiksowego innego niż to co pamiętasz i co masz na strychu. Ba!, może nawet coś kupisz, bo jeśli komiksy kupi sto osób więcej to jest szansa, że nie będę musiał przepierdalać całej wypłaty na nienormalnie drogie historyjki. Tzn będę wywalał hajs tak czy inaczej, ale może przeczytam za to więcej.

Motto na dziś:

Komiksy są drogie, głupie i dla dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close