Jeff Lemire – Łasuch tom 1 (Egmont, 2018)

Na punkcie Jeffa Lemira mam obsesję. Zorientowałem się, że dokładam na półkę wszystko pod czym się podpisał. Inna sprawa, że wychodzą spod jego ręki tytuły w najgorszym wypadku dobre. „Sweet Tooth” poznałem jakiś czas temu i po przeczytaniu kilku zeszytów zakochałem się w jego twórczości po raz kolejny. Teraz, dzięki Egmontowi, można to w końcu przeczytać po polsku. Piszą, że jest to taka „Droga” McCarty’ego w wydaniu komiksowym. No i trochę tak jest, ale jednak nie tylko. Jest tu jednak więcej zwrotów akcji, moralność bohatera bardziej wielowymiarowa, a i tło powieści jakby gęstsze. Rysunek Lemira jak zawsze, pozornie niedbały, ale w 100% przemyślany i konsekwentny. To co jednak ważne, bez względu do czego porównamy historię, „Łasuch” to doskonale napisane i narysowane postapo. Jest tylko jeden minus, na zakończenie historii musimy poczekać do wiosny.

Author: sebastian brzózka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *